Dziś poruszę kolejny mało popularny temat, o którym zwykle nie „piszą” w książkach do nauki angielskiego i podzielę się z Wami moim subiektywnymi spostrzeżeniami.
Temat ten zaczniemy od kilku moich spostrzeżeń, które dla niektórych mogą nawet brzmieć kontrowersyjnie, ale wychodzę z założenia, że w szerzeniu wiedzy żaden temat nie powinien być przedmiotem tabu. Oczywiście, każdy może posiadać własne i odmienne od mojego zdanie na te tematy i jak najbardziej można się z moimi poglądami nie zgadzać 😉
Moje pierwsze subiektywne spostrzeżenie: obecny system edukacji przygotowuje do zdawania egzaminów, np. TOEFL, FCE, IELTS, CAE, itp., ale nie uczy zrozumienia języka. No cóż, w systemach edukacji wielu krajów, przykłada się dużą wagę do oceniania znajomości danego przedmiotu szkolnego na podstawie ocen z odpowiedzi przy tablicy, prac domowych, kartkówek, czy sprawdzianów, a nie tego czy student rzeczywiście pojmuje dane zagadnienie.
Jednak same oceny mogą nie być wystarczającym motywatorem do nauki. O wiele lepszym motywatorem byłoby wyjaśnienie możliwości, jakie umiejętne posługiwanie się językiem angielskim może przynieść studentom w przyszłości. Można by wyjaśnić, jak w XXIw. można zmonetyzować tę umiejętność, albo opisać kilka nowoczesnych zawodów, które wymagają swobodnego posługiwania się tym językiem, co zrobiłem w kursie Angielski Bez Tajemnic – Czasy. Innymi słowy dobrze byłoby wyjaśnić studentom dlaczego warto rozumieć i znać język angielski, co szerzej omawiam tutaj.
Kolejnym niewyjaśnianym (przez obecny system edukacji) aspektem jest to, dlaczego nie trzeba uczyć się akcentu, co opisałem w osobnym poście, do lektury którego serdecznie zapraszam.
Z innej perspektywy, obecny system edukacji wszystkich studentów traktuje jednakowo (poprzez odgórnie narzucony program nauki oraz metody nauczania), więc studenci będący słuchowcami mogą uczyć się w innym tempie niż wzrokowcy czy też kinestetycy (kinestetyk, to osoba ucząca się najlepiej poprzez naśladownictwo).
Kolejnym brakującym elementem może być brak wyjaśnienia, dlaczego i o ile język angielski jest łatwiejszy niż polski, co również omówiłem we wspomnianym kursie o czasach. Niby to mało, ale jakby się przypatrzeć różnicom oraz podobieństwom (tak, tak – podobieństwa między polskim i angielskim również występują), to można by wyciągnąć daleko idące wnioski, których przyswojenie może znacząco przyspieszyć naukę języka angielskiego.
Następnym aspektem jest to, że obecny system edukacji nie pokazuje nowoczesnych metod nauki i większość metod nauczania (w szkołach państwowych, czy prywatnych) bazuje na archaicznych sposobach nauki, które w dobie Internetu można by rozszerzyć o współcześnie dostępne środki, jak fiszki, oglądanie filmów online z dubbingiem po angielsku i napisami, czy nawet tłumacz online. To tylko kilka z wielu obecnie dostępnych metod usprawniających naukę angielskiego, jest tego o wiele więcej, o czym można dowiedzieć się w kursie Angielski Bez Tajemnic – Czasy.
Patrząc na strukturę książek do nauki angielskiego, nasuwa mi się kolejne spostrzeżenie. Otóż, nawet jeśli przyjąć, że w kolejności w jakiej student uczy się danych zagadnień z książki (do nauki angielskiego) jest jakaś metoda, to wyraźnie zarysowuje się pewien schemat łączący większość książek – po prostu wszystkie zagadnienia są niejako pomieszane, dla przykładu:
– w pierwszej lekcji student uczy się podstaw gramatyki (poznając zaimki osobowe takie, jak I/you/he/she/it/we/you/they), do tego uczy się jakiegoś podstawowego słownictwa i może wycinek informacji o danym angielskim czasie
– w następnej lekcji student uczy się kolejnych zagadnień gramatycznych, kolejnych słówek i kolejnych czasów
– w kolejnych lekcjach, student uczy się dodatkowych informacji na wcześniej poznane tematy dot. gramatyki oraz czasów i poznaje kolejne słówka oraz zwroty.
Niby wszystko jest w porządku, ale istnieje pewien problem, którym jest taki „misz-masz”, czyli pomieszanie wielu aspektów językowych, przez co nauka może być mało efektywna, szczególnie jeśli chodzi o tak prosty i tak dobrze opisany (oraz tak dobrze poznany przez ludzkość) język, jakim jest angielski. W sukurs przychodzą tu kursy z serii Angielski Bez Tajemnic, które w unikalny i dotąd niespotykany sposób przedstawiają podstawy angielskiego, angielską gramatykę oraz angielskie czasy, łącząc te zagadnienia w jednolity system nauki.
Ostatnim aspektem w tym zestawieniu jest pomijanie faktu, że można nauczyć się prawie każdego języka obcego w 3-6 miesięcy. Oczywiście, szybkość nauki i jej wyniki zależą głównie (a czasami wyłącznie) od studenta i jego wkładu w naukę, gdyż jak to mówią: „Powtarzanie jest matką każdej umiejętności„. Nie zmienia to jednak faktu, że w Internecie można znaleźć wiele wypowiedzi Polaków, którzy są poliglotami, i którzy są chodzącymi dowodami na to, że można nauczyć się wielu języków. Zapewne ktoś mógłby powiedzieć, że „Co mi to da, że będę znał wiele języków ?” Otóż, jeśli ktoś ma już jakiś zawód opanowany, to znajomość dodatkowych języków obcych skutecznie otwiera drzwi do kariery w zagranicznych firmach, w centrach obsługi klienta (tzw. call center), czy nawet zdalnej pracy z domu. Zwykle jest tak, że taka firma daje trening na temat swojego produktu lub usługi, gdyż z doświadczenia wiedzą, że łatwiej nauczyć kogoś produktu lub usługi danej firmy, niż wysyłać pracowników na kursy językowe.
#akademiakursów #angielskibeztajemnic #angielskieczasy



